Ktoś kiedyś powiedział: po czym poznać, że zbliża się Boże Narodzenie? Po tym, że przy klawiaturze, oprócz pustych kubków po kawie, leżą skórki po pomarańczach i mandarynkach. Odkąd pamiętam do prezentów pod choinkę zawsze dołączona była siatka pomarańczy. Symbol dobrobytu w Polsce. Dobrobytu, który przypływał do nas… no skąd? Z Hiszpanii? Z Włoch? A może, skoro komuna, Związek Radziecki i te sprawy, to może Gruzja? Otóż nie moi drodzy. Przypływały do nas od zaprzyjaźnionego Narodu Kubańskiego. Wymiana handlowa z Castro. My im węgiel, oni nam pomarańcze. Wysyłaliśmy tam nawet naszych specjalistów w celu budowy na Kubie huty szkła. Był to sposób na udobruchanie Narodu Pracującego, buntującego się na widok pustych półek sklepowych na Święta. Nie ma karpia, ale za to są pomarańcze! Cieszmy się więc! Czemu mi się to jakoś tak dziwnie kojarzy… Ale nic to…

Teraz pomarańcze są dostępne ogólnie. Dostaniemy je w każdym sklepie. Ale i tak każdy powie, że najlepsze są na Boże Narodzenie. Cieszmy się więc ich smakiem, jak również aromatem świeżej skórki. Wszak znajduje ona nie tylko zastosowanie w wypiekach, ale również w piwie …Zest Please!

opis piwa

Piana: brązowa, bujna, o średnich bąbelkach, niestety krótka, zostawiająca około 3 milimetrową warstwę na lustrze napoju

Kolor: czarne jak noc

Niuch: palony karmel, wanilia, gorzka czekolada… skórki pomarańczy nie odnalazłem

Gul: kawa z palonym karmelem, słodkie i konkretne z długim, wyraźnym, zostawiającym na języku posmak gorzkiej czekolady, finiszem. Wyczuwalne także są nuty suszonych owoców (delikatnie).

Kolejne piwo z browaru Mikkeller …Zest Please! jest konkretne. Dość ciężkie, raczej deserowe. Średnio nasycone – jednym słowem – udany porter. Niestety ze skórki pomarańczy nic nie zostało. Przynajmniej w mojej butelce.

zest-please-3zest-please-2zest-please-4